WRÓCIŁA :D ależ ja się za nią stęskniłam, ona chyba za nami nie bardzo, jeszcze nigdy nie miałyśmy tak długiej rozłąki. Bawiła się u swojej Babci fantastycznie, bo wracać nie chciała. Ciągle jej się, użala i popłakuje, że chce spać u babci. Z jednej strony strasznie się ciesze, że fantastycznie się bawiła z drugiej jednak jest mi przykro, że woli być u babci niż z nami w domu.
Ona oznajmiła mojej mamie, że będzie u niej mieszkać i będzie miała spokój, aż mnie zatkało. Po zgłębieniu tematu wyszło, że tam nikt (czyt. Kinga) jej niczego nie zabiera może rozłożyć się z rysowaniem nawet na podłodze... no u nas to raczej nie realne, bo Kinula od razu zbierze jej najpotrzebniejszą kredkę, lub pogniecie kartkę. Lena bardzo kocha Kingę i cieszy się, że ona jest jednak wkurza się, że nie może robić po swojemu tak jak chce, bo Kinga jej w tym przeszkadza. Mam teraz dylemat jak Lenie dać trochę "wolności" w domu. Wszelkie rady w tym temacie są dla mnie na wagę złota.
Druga rzecz to fascynacja tym, że Babusia robiła z nią to co ona chciała. No i niby jak ja mam z tym rywalizować, lub dorównać? Przecież nie mogę przerwać nagle przewijania Kingi, bo Lena chce teraz wycinać ze mną i nie może czekać ani chwili, albo nie robić śniadania, bo mamy budować z klocków.
Czuje swoją pierwsza porażkę wychowawczą.... sama nie wiem jak to powinno teraz być. Mam totalny mętlik w głowie.
piątek, 11 stycznia 2013
środa, 9 stycznia 2013
jej pierwsza...
Manicure zrobiony.
Torba spakowana.
Gotowa na jej pierwszą noc poza domem bez mamy i taty.
Pidżama party u Babusi.
Torba spakowana.
Gotowa na jej pierwszą noc poza domem bez mamy i taty.
Pidżama party u Babusi.
wtorek, 8 stycznia 2013
szczęśliwa(?) trzynastka
KINGA:
1. Uwielbia mandarynki
2. Jej miłość do książek jest coraz większa Ma swoje ulubione pozycje i namiętnie do nich wraca. Przynosi, aby poczytać z nią.
3. Okazuje się, że jest osóbka w naszym domu, która kocha zmywarkę bardziej niż ja. Kinula jak tylko usłyszy
charakterystyczny dźwięk towarzyszący otwieraniu zmywarki od razu zjawia się w kuchni.
Jest głównym pomagierem wyciąga wszytko i podaje, no po prostu powala mnie ta jej pracowitość :P
4. Tuli lale i misie czule mówiąc im aaa aaa
5. Ogromna fascynacje budzi w niej otwarta lodówka, najchętniej zabrałaby z niej wszystko co tylko wpadnie jej w rękę.
6. Nie lubi jajecznicy
7. Wszystkie kukiełko-mapety, które widzi w Tv powodują całą gamę pisków, ochów i achów
8. Lubi spędzać czas na świeżym powietrzu nawet gdy jest mroźno.
9. Sporo czasu spędza w łazience na staniu na schodku na palcach i naciąganiu się do kranu umywalki, aby go tracić w nadziei,
że poleci choć odrobina wody
10. Śpi na brzuchu
11. Przy każdym przebieraniu ucieka mi, żeby pohasać na bosaka
12. Gdy jesteśmy u mojej mamy drepcze za jej psem Bazylem, krok w krok i cieszy się jak szalona. Namiętnie go dokarmia,
dzieli się z nim wszystkim co ma.
13. Starsza siostra nadal jej jest guru.
poniedziałek, 7 stycznia 2013
kuracja
Dziękuje Wam za wszelakie życzenia zdrówka. Ja pije i pije jak smok ciepłe płyny, aby nieco złagodzić ból gardła. Dziś uraczyłam się ogromniastym kubkiem kakao, mmmmm pychota.
Szybko znalazł się wspólnik do takiej kuracji :P
dobrego wtorku :)
Szybko znalazł się wspólnik do takiej kuracji :P
dobrego wtorku :)
w piernatach
Jak Wam minął weekend?
My oglądaliśmy filmy i bajki, czytaliśmy książeczki, objadaliśmy się smakołykami, ale w większości nasz weekend spędziliśmy
na wylegiwaniu się w piernatach. Głównym powodem było choróbsko, które w piątek zaatakowało Kinie i każdego dnia robiło coraz większe spustoszenie w jej małym ciałku. Bidulka mała kładła się na podłodze tuląc kocyk. Na rękach było jej źle, bo ją grzałam swoim ciałem, nie potrafiła znaleźć sobie miejsca. W końcu udało jej się opracować optymalną miejscówkę
Lenuśka też zaczęła narzekać na gardełko. Mnie teraz coś skrobie.... Mam nadzieję, że nie będę musiał otwierać małego szpitala. Weekend bardzo powolny choć do spokojnych zaliczyć się go nie da. Dom z chorymi dziećmi nigdy spokojny nie jest.
Zaczęłam sięgać myślami jak to było, gdy ja chorowałam będąc dzieckiem i raczej miło wspominam ten stan. Smakołyki przynoszone prosto do łóżka, czytanie bajek całymi dniami... ciekawe co babiszonkom zostanie w głowach, pewnie popcorn i pierniczki :P
ps. dziś padał u nas piękny śnieg, szkoda, że na termometrze są dwie kreski powyżej zera i wszystko topnieje :(
My oglądaliśmy filmy i bajki, czytaliśmy książeczki, objadaliśmy się smakołykami, ale w większości nasz weekend spędziliśmy
na wylegiwaniu się w piernatach. Głównym powodem było choróbsko, które w piątek zaatakowało Kinie i każdego dnia robiło coraz większe spustoszenie w jej małym ciałku. Bidulka mała kładła się na podłodze tuląc kocyk. Na rękach było jej źle, bo ją grzałam swoim ciałem, nie potrafiła znaleźć sobie miejsca. W końcu udało jej się opracować optymalną miejscówkę
Lenuśka też zaczęła narzekać na gardełko. Mnie teraz coś skrobie.... Mam nadzieję, że nie będę musiał otwierać małego szpitala. Weekend bardzo powolny choć do spokojnych zaliczyć się go nie da. Dom z chorymi dziećmi nigdy spokojny nie jest.
Zaczęłam sięgać myślami jak to było, gdy ja chorowałam będąc dzieckiem i raczej miło wspominam ten stan. Smakołyki przynoszone prosto do łóżka, czytanie bajek całymi dniami... ciekawe co babiszonkom zostanie w głowach, pewnie popcorn i pierniczki :P
ps. dziś padał u nas piękny śnieg, szkoda, że na termometrze są dwie kreski powyżej zera i wszystko topnieje :(
środa, 2 stycznia 2013
BIGers
Dziś przed Wami kolejny obiekt z BIGersowej serii. To właśnie on był prowodyrem wszystkiego. To od niego wszystko się zaczęło.. Tak bardzo chciałam zrobić szydełkowy dywan, no i udało się :)
To mój pierwszy, ale na pewno nie ostatni. W planach już mam następne. Ten egzemplarz ma 105cm średnicy i jest do wzięcia.
Zainteresowanych zapraszam do SZOPU
wtorek, 1 stycznia 2013
no i mamy go
no i mamy go, jest. Nowy 2013 rok. Wszyscy mamy związane z nim jakieś plany, nadzieje... a czy się uda? czy się spełnią? Tego nie wiemy, jednak musimy mocno wierzyć, że będzie fantastycznym rokiem. Ja już zaczełam
Subskrybuj:
Posty (Atom)










.jpg)
