wtorek, 30 lipca 2013

żyjecie?

Żyjecie? My ledwo, ale dajemy radę. 
 Mieliśmy na działce niespodziewanego gościa, który pobył chwile ...


 a potem odleciał do swoich kumpli, którzy czekali na niego na naszym działkowym płocie.


 Były też małe debiuty, na dumchańcach
 i na pierwszym prawdziwym koncercie.
 Dziewczyny w 7 niebie,
 że mają takiego wysokiego i silnego tatę.
Ratujemy się tonami lodów, 
a od wczoraj prawie mieszkamy na basenie miejskim

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza