piątek, 14 lutego 2014

Nareszcie jest..

...dotarła nowa sofa. 
Można uznać, że większość prac za nami. Ściany z szarych stały się białe. Me ukochane stare szafiszcze wyprowadziło się do przedpokoju, stanęły regały.

Wymieniliśmy jedną starą komodę na dwie nowe.

Powrócił na salony mój ukochany bujak Tapiovaara


Teraz detale szczegóły i dopieszczanie. Powieszenie plakatów, znalezienie nowego stolika, przy którym Babiszonki będą mogły urzędować na swoich krzesełkach, oj tak by można długo. Ogrom pracy, ale to już sama przyjemność

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza