piątek, 9 listopada 2012

dobry tydzień

Udało nam się. Cały tydzień Lena chodziła do przedszkola. Wymęczona jest okropnie...
Mam nadzieję, że te choróbska pójdą sobie już precz. Dziewczyny zdrowiutkie jeszcze tylko niech się staruchy pozbierają. Po wczorajszej konsultacji u neurochirurga okazało się, że  szanse na "wyzdrowienie" mr.G  bez operacji. Najbliższe dwa tygodnie będą kluczowe, zobaczymy co wyjdzie.
Ja dziś otrzymałam ostatnią szprycę depo-medrolu i jestem ciekawa jak to dalej będzie. Tak bym chciała aby było pozytywnie i można by wtedy wskoczyć na swoje normalne obroty. Mam taką ogromną chęć produkcyjną, tylko cóż z tego jak ciało nie domaga :(

W tym fajnym tygodniu urodziny miał mr. G,o tym już wiecie, ale nie wiecie, że Lenka specjalnie dla taty postanowiła ozdobić torcik. Sam torcik był bez szaleństw, udawało go pyszne ciasto MOCNO czekoladowe, za to wykończenie.... sztuka nowoczesna by Lenka
Kurczę, aż sobie sama chęci na ciacho narobiłam :P

Ten tydzień minął mi w ekspresowym tempie. Chciałabym, żeby weekend przynajmniej tak szybko nie zasuwał.




ps. zapraszam do SZPERu jutro ostatni dzień licytacji

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza