piątek, 2 listopada 2012

chwile

yuupii w końcu zdrowe :D 
Nareszcie niepełnoletnia część naszego składu jest zdrowa, szkoda że staruszkowie ledwo drepcą.
Nic to, trzeba zagryźć wargi, walnąć kolejna szpryce i zapomnieć o ciągle towarzyszącym bólu, na tyle na ile to możliwe.
Dla nich, dla tej ich radochy i poczucia bezpieczeństwa.
By w pamięci zostało im dzieciństwo beztroskie szczęśliwe i kolorowe, a nie pełne smutku, bólu i łez.
Więc zagryzam wargi, uśmiecham się  i mówię  Pewnie, że Cię mama da na murek. Korzystamy z każdej chwili, przecież nie wiemy ile ich jeszcze zostało...

dobrego weekendu Kochani, cieszcie się sobą !!!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza