sobota, 15 czerwca 2013

korzystamy

Nie wiem jak to się dzieje, ale ostatnio ciągle brakuje mi czasu. Gdyby tak jeszcze jakieś efekty było widać, a tu nic. Chyba muszę się wziąć za lepszą organizacje czasu. Teraz jeszcze mr. G jest w domu, ale za tydzień zostaje z pannami sama i to dopiero będą jazzy ech...
Ostatnio pogoda zrobiła się łaskawsza i było słońce, duuużo słońca. Babiszonków wtedy nie sposób zagonić do domu, więc większość życia toczy się na naszym micro balkonie
Czy Wy też macie tyle prania? Ja ostatnio mam wrażenie, że ciągle piorę, składam, chowam, wieszam i tak w koło, obłęd jakiś. Dobrze, że młoda kadra się wdraża :P
Jak już wspominałam kiedyś Kika uwielbia wszystkich karmić i bardzo chętnie dzieli się swymi racjami żywności.
Ubawiłam się jak obserwowałam jak Kinula próbuje dać sobie nogę na nogę tak jak Starsza siostra.
 Na działę też wiernie drepczemy.
Lena zawsze jedzie na rowerze, pędzi jak torpeda, jednak nie lubi jeździć po trawie i na ostatniej prostej wygląda to tak
Ten gigantyczny dmuchawiec był powodem Lenuśkowej wywrotki na rowerze. Najdziwniejsze jest to, że wywaliła się gdy nie jechała.
Po upadku na rower się obraziła i wybrała inny środek transportu na drogę powrotną
Lena znów wybyła na urlop do Babusi. jutro przychodzą w odwiedziny na obiad.
Nic to biorę dupencje w troki i do roboty. Co tam, że wieczór i to sobotni. Kalendarz jest, długopis jest, trzeba ogarnąć temat...
dobrej niedzieli

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza