czwartek, 27 czerwca 2013

urodziny Starszej siostry

Dzień Leonitowych urodzin był pełen wrażeń. Mam nadzieję, że będzie go miło wspominać...
Gdy się obudziła zobaczyła balony przyczepione do łóżka( dmuchałam je o 1 w nocy) tak się jej spodobały, że cały dzień wszystkim o nich opowiadała
Obowiązkowo przed zdmuchnięciem świeczek zostało pomyślane życzenie. Lena jednak wycięła nam nr i w dniu swoich urodzin poprosiła o całkiem inne ciasto niż wcześniej uzgodniliśmy, a że miało ono pełnić funkcje tortu... no nie można było zawieźć tego ufnie patrzącego brzdąca. Mr. G stanął na wysokości zadania i zrobiła ciasto truskawkowe z galaretka, to był jego debiut z ciastem tego typu. Wyszło obłędne.
To była wprawka, oficjalna imprezka w niedzielę :)
Solenizantka ma tyle pomysłów, że boję się czy uda nam się to wszystko zorganizować. 
Tańczymy na rzęsach  klaszczemy uszami, aby tylko wypaliło, to wszystko dla niej...
nie wiedziałam, że tak można kochać.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza