środa, 12 października 2011

PASTELOWO --> odsłona druga

uuufffff.........
Nareszcie się udało.
Mimo różnych zawirowań,
oczekiwań na dostwę włóczki,
nareszcie są poduchy z PASTELOWA.
Powstały cztery sztuki,
wszystkie detale zgodnie z wytycznymi
ich przyszłej właścicielki.
Oto one:




Poduchy jeszcze cieplutkie siedzą
i czekają na Niego.
Wielkiego, szarmanckiego Pledziocha.
Tak na wszelki wypadek,
żeby komuś nie przyszło do głowy
posądzać mnie o bezczynność
informuję, że wszystkie kwaituszki na pled
również gotowe.

Pełen kosz kwitków do połączenia.
Wyszło ich 208.


Produkowałam je i produkowałam,
i jestem dumna, że już wszystkie są.

Jest ich tyle, że końca nie widać ;P

2 komentarze:

  1. Że tak powiem, o ja pierdykam... Astronomiczna ilość!

    OdpowiedzUsuń