Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 października 2014

the wild things

Mamy jesień i to już tak od dawna, jednak ja broniłam się przed jesiennymi akcentami w mieszkaniu, jakby to miało pomóc utrzymać się tej rewelacyjnej słonecznej aurze. Jednak uległam i ja, a Babiszonki zakochały się w naszym różowym kwiatuchu.
Od dawna wnętrzarski świat okupują poduchy ze zwierzęcymi printami. Ja także na taką chorowałam, jednak cena skutecznie mnie blokowała. Znalazłam jednak tańszy odpowiednik w uwaga, uwaga PEPCO, no i przepadłam... mamy wilka.
a że tak długo na taką poduchę chorowałam, no i żeby wilk nie czuł się wyobcowany mamy też sarenkę.
Takie drobnostki, a cieszę się jak dziecko.
U Was już jesień zagościła w domu? 

piątek, 24 stycznia 2014

aaa ratunkuuu, pomooocy

O rety a cóż to??!??
 WilQ pożera babcię
 No nie już, prawie całą zjadł :(
 ale ale co ja widzę...
 Jejku przecież to babcia :)))
 Ten wilQ pożerający babcie to jeden z naszych prezentowych hiciorów.
Gdy Kika wybrała się z nim na bilans 2 latka do przychodniu, wilQ zrobił furorę nie tylko wśród dzieci, ale i całego personelu. panie pielęgniarki pytały czy mogą pożyczyć i biegały do gabinetów znajomych lekarzy... no mówię Wam szał ciał i pomarańczy.

poniedziałek, 18 listopada 2013

pysulki

Moja 4 latka jest wulkanem energii. Wszędzie jej pełno. Najczęściej jej zabawy są głośne, czasem jednak potrzeba nam chwili ciszy, wtedy wyciągam jedną z moich tajnych broni... pysulki
Te koraliki to istny szał. Można z nich tworzyć najróżniejsze obrazki, co tylko nam przyjdzie do głowy. To wybieranie koralików bardzo uspokaja i wycisza Lenę. 
Układa się je na specjalnych tabliczkach. Po przeprasowaniu dzieło jest utrwalone, można je zdjąć i używać formy do kolejnych projektów.
Według mnie propozycja na świąteczny prezent. Dziecko może bawić się samo, można też podzielić się zadaniami jedna osoba szuka koralików w danym kolorze, druga układa. Możliwości jest tyle ilu użytkowników. Ja jestem w nich zakochana. 
Musimy zacząć produkcje pysulkowych prezentów świątecznych, czas ucieka.

czwartek, 14 listopada 2013

takie cuda

Takie cuda dziś w Biedronce. 

Cena powalająca 7,99  
I like it :)

Mam dziś bardzo dobry humor. Zeszło ze mnie ciśnienie, stres - mama już po kolejnej operacji. Miałam niezłe nerwy, bo od jakiegoś czasu za spokojnie nam się żyję i obawiam się kolejnego niżu. 

wtorek, 15 października 2013

męskie alergie

Gdy mój mr. G słyszy IKEA dostaje dreszczy, bardzo nie lubi tego sklepu. To chyba dlatego, że ja tam dostaje, hmm jakby to nazwać... małej głupawki. Najchętniej wykupiłaby pół sklepu. Jestem taką osoba, że lubię  dotknąć, pomacać usiąść przetestować, itd.
Podczas ostatniej wizyty w Ikei ok. roku temu, przesadziłam z tym testowaniem. Mr.G powiedział, że jego noga nigdy więcej w tym sklepie nie postanie. Myślałam, a tam takie gadanie. Dużo razy prosiłam, kusiłam, nęciłam błagałam i nic. Gdy odpuściłam mr. G zaproponował wyjazd, ucieszyłam się jak małe dziecko.
Dziewczyny też się ucieszyły z zakupów i dostosowały je do swoich potrzeb. Kinga uznała, że będzie spać w szafie
Będąc w Ikei wzięłam więcej katalogów, pamiętając o tym, że niektóre z Was nie mają. Tym sposobem mam 3 katalog dla Was.  Kto pierwszy ten lepszy :))

piątek, 27 września 2013

nareszcie będzie zabawa

Chwilę mnie tu nie było. Pochłonęło mnie kompletowanie strojów. Wybieramy się bowiem jutro na imprezę, która rozłożona jest aż na dwa dni. Tak więc znalezienie 6 strojów i wszytko on line jest naprawdę mega czasochłonne. Gdyby nie jedna dobra duszyczka, która poratowała mnie w kryzysie chyba bym nic dla siebie nie znalazła. Mimo zrzucenia 5 kg balastu (I LOVE IT) figura jeszcze nie ta wymarzona, ale strój jest
Te poszukiwania uświadomiły mi jakie mam ogromne braki w swojej szafie. Zaczynam je pomalusiu uzupełniać. Ostatnio trafiłam na świetne leginsy w bardzo przystępnej cenie, ale o tym innym razem. Teraz outfit na wyjście jest pozostaje tylko jedne dylemat... na jaki kolor pomalować paznokcie???
aaa no i jeszcze nasz hicior wszech czasów. Już  Wam kiedyś go wrzucałam, ale teraz to nie tylko mi ta piosenka podoba, ale całej naszej 4. Rekordy bije Kinga, która ciągle powtarza dziaało i kiwa głową co oznacza że mamy jej ten kawałek puścić
Te tańce które ona przy nich wyprawia, to głowa mała. Teraz zaczyna grać razem z nimi urzędując na cymbałkach. Jestem ogromnie ciekawa czy w ten nasz imprezowy weekend dziewczyny pokażą na co je stać.

piątek, 26 lipca 2013

lubię

Lubię ładne zapachy. Po męczącym dniu, pachnąca kąpiel, mmm poezja. Jednak przeważnie czasu na kąpiel nie ma, więc staram się przynajmniej z pięknego i kojącego me zmysły zapachu nie rezygnować. Chciałam się z Wami podzielić moim odkryciem, żelami pod prysznic. Dostępne są chyba w 5 czy 6 zapachach, jednak mnie na kolana powaliły dwa.
Pierwszy żel o  BLOSSOM  idealnie nadający się na wiosnę i lato jest słodki i delikatny, taki do schrupania. Bardzo długo się utrzymuje :)
Drugi, SAFARI jest dużo bardziej ciężki, nieco orientalny, kojarzy mi się ze złotem i przepychem. Świetnie sprawdzi się jesienią i zimą.
Jestem od nich uzależniona, a szczególnie od tego pierwszego, a czemu o tym pisze? Piszę, bo pojawiły się one znów w naszej poczciwej B. w uroczej cenie 9,99 PLN.
Uwielbiam takie przyjemności w takiej cenie :))))
Tymczasem weekend czas zacząć

poniedziałek, 15 października 2012

rady potrzebuje, come back gliciołów i deja vu

To jedne z rysunków Leny.
Wiecie co to? Mi nie udało się zgadnąć mimo wielu prób. Otóż moi drodzy to dinozaur. Ma dziewczyna gest, tyle nóg mu namalować ;)
Ten rysunek skłonił mnie do przemyśleń,które utwierdziły mnie w tym, że chce, mam potrzebę zapisywania Lenkowych wybryków, bo pomysły ma odjechane i nie chciałabym, aby coś mi umknęło. Zastanawiam się czy wpisywać je tu (każdy wybryk to osobny wpis) czy może założyć zakładkę, albo specjalnego bloga wtedy byłaby najlepsza chronologia. Jak myślicie? W zapisujecie takie tekściory, zabawne sytuacje z udziałem dzieci i reszty ekipy? Macie jakiś system?

Zielone gluty znów do nas zawitały. Byłyśmy u lekarza i okazało się,że mamy jakieś choróbsko dziwaczne, które najpierw udaje przeziębienie, a kończy się zapaleniem oskrzeli lub płuc. Dodatkowo leczy je tylko jeden jedyny antybiotyk (pierwszy w naszej karierze). Tak więc najbliższy tydzień również spędzimy w domu. Kurczę szkoda, bo jeszcze jest trochę słonka i mogłybyśmy z tego choć trochę skorzystać wybierając się do parku lub na działę, a tu lipa :(

Dziś mr. G znów był w Biedronie... znacie to?
Chyba połechtany Waszymi komentarzami, pod jego adresem (które mu przeczytałam) wpadł na kolejny genialny pomysł i wrócił z buciołami tym razem dla mnie :D
Totalnie się nie spodziewałam, bo buty mam,kurtki potrzebuje na nią sknerzy nieco, a tu taki gift 
Mam jeszcze mniejsze buciki tego typu, nawet w tym samym kolorze, ale chyba na ten sezon będą na Kinie jeszcze za duże, ale za rok.. za rok to my we 3 będziemy w takich śmigać :D

niedziela, 14 października 2012

Od popsutej rury, po buty dla córy

Tym razem myśliwym był mr.G i pomyśleć, że wszystko zaczęło się od brązowej wody w łazience z powodu jakiejś zepsutej rury. Mr. G popędził do wszechobecnej B. aby zakupić wodę w baniaku, no bo na czymś obiadek ugotować trzeba. Wodę zakupił, ale oprócz tego miał pod pachą takie kozaki dla swej pierworodnej
Byłam w ciężkim szoku, a jednocześnie pękałam z dumy, że mam takiego łowce w domku. 
acha, najwazniejsze  NIE DAJCIE SIĘ ZMYLIĆ ROZMIARÓWCE. My mamy dla Lenki rozmiar 29 mimo, że normalnie ma 27.
Ludziska pędźcie do Biedrony*, bo butki naprawdę świetne i ta cena 29,99.




*chciałam zaznaczyć, że ten post nie jest sponsorowany, a szkoda :P

wtorek, 9 października 2012

BigMamowe łupy

Wspominałam, że byłam na zakupach ciuchowych, pytałyście co kupiłam....
Otóż oprócz zwykłych prostych bodziaków i bluzek z długim rękawem mamy następujące łupy

 płaszczyk z TAKKO 99zł

  kozaki dla L. DEICHMAN 79zł

Ten supeło-kokardeł z tyłu poprostu mnie rozbroił

 czapa miś H&M  22,90

W H&M nabyliśmy też golfiki w dwupaku za 49,99 i zaskoczyły mnie one bardzo. ten Golfik nie jest taki opięty na szyjce jest nieco luźny, ale jednak dokładnie ja osłania, dla mnie bomba.
Tym razem udało mi się wyhaczyć też coś dla siebie. Nabyłam je w Realu za bagatelną kwotę 29,99zł. Oto one, cichobiegi jesienne, które kocham już ogromnie :)


Sporo z Was pytało skąd mamy te szelki dla Leny. Uprzejmie donoszę, że mamy je z allegro. Tyle, że nie z działu dal dzieci (tam niestety wieje kiczem) tylko z działu dla pań. Wymierzyłam jakie długie nam potrzebne i szukałam takich o odpowiednim rozmiarze. Wybór wzorów jest przeorgomy, same mamy jeszcze ochotę na kilka :)


ps. Kurtka dla mnie nadal poszukiwana....  a Wy już macie coś fajnego na oku?

piątek, 20 lipca 2012

uprzejmie donoszę

Dziś wpadam tylko na chwilę, przelotem. Jestem zmęczona po baaardzo fajnym dniu (o tym następnym razem), ale muszę dać Wam cynk o świetnych koszulkach polo w lidlu za bagatelną kwotę 12,99 za dwupak!!!!! Są 4 zestawy do wyboru. Na zestaw zawsze składa się jedna koszulka pasiasta, a jedna gładka. Elementem wspólnym jest kolor niebieski. Wersja dla chłopców to wspomniany już niebieski z piękna trawiastą zielenią, u dziewczyn niebieski łączy się z różem.
Jak je zobaczyłam to wiedziałam, że kupuje i już. Są proste i z cudownej mięsistej bawełny, obecnie to rzadkość. 
Większość ciuszków dziecięcych jest maksymalnie przekombinowana, ja osobiście tego nie cierpię. Kupiłam od razu w 2 rozmiarach czyli razem 4 sztuki. Była jeszcze wersja z różowo niebieskim pasiakiem i różową koszulką, ale jakoś mnie nie urzekła. Mam nadzieję, że komuś z Was przyda się ten cynk :)

dobrej nocki

piątek, 15 czerwca 2012

alladyny mamy i już je kochamy :D

jak zobaczyłam te gaciołki na tej pupencji to się po prostu zakochałam. musiałyśmy mieć takie i my. Czym prędzej skrobnęłam @ do kury d. no i są nasze alladyny. Cieszymy się bardzo. Odrazu zaopatrzyłyśmy się w dwie pary, bo prać trzeba, więc mamy jeszcze szare na zmianę. 
Kuro kochana dziękujemy :)

czwartek, 31 maja 2012

interpretacja własna

W jednym ciuchowych postów wspominałam, że lubię wykorzystywać dostępne w sklepach ubrania ciut po swojemu. Tym razem nie chodzi o żadne przerabianie tylko o interpretację :)
Stałyśmy się z Leną właścicielkami dwóch koszulek dla 7-8 latki. Lenie aż się oczka zaświeciły jak je zobaczyła, mi z resztą też :P
Moja Lenuśka za niespełna miesiąc kończy 3 latka i koszulki używamy jako tuniko-kiecki. Na mej 3 letniej modelce koszulka dla 8latki prezentuje się tak
 Najpierw troszkę nie śmiało, ale jak już się me dziewcze rozkręciło....
nie wiem skąd ona bierze pomysły na te pozy. widzi aparat i hasa niczym młoda łania
I jak podoba się Wam nasza interpretacja?
czy Wy też interpretujecie po swojemu ubraniowe zdobycze? zaglądacie na wieszaki z ubraniami w teoretycznie nie interesujących Was rozmiarach? jak widać nam się zdarza.
Przy naszej balkonowej sesji obie świetnie się bawiłyśmy. Mnie ze śmiechu bolał brzuch jak widziałam niektóre Lenuśkowe pozy, a i tradycyjnie poświrować też zdążyła, no bo jakżeby inaczej
na pierwszej focie to nie foch tylko poza :P
Wczoraj byłyśmy też same na działce podlać nasze roślinki. Kika w chuście Lenka na nóżkach. Dowiedziałam się, że L. bardzo lubi chodzić ze mną na działkę, ja z nią też. Z moim Małym wielkim ludziem
odjazdowego dnia dziecka :)))))))))))))
to przecież święto nas wszystkich


ps. czuję się jakoś dziwnie wypalona i bynajmniej nie za sprawą słońca.....


sobota, 5 maja 2012

BigMamowe zakupy - odsłona druga

Jest mnie tu mniej. Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła odkryć przed Wami wszystkie karty, póki co cicho sza. 
Łupy dla Lenki już były, a dziś obiecane Kingusiowe fatałaszki. No to zaczynamy, te jensy krzyczały do mnie z wieszaka: MUSIMY BYĆ TWOJE, a w bodziaku się zakochałam od pierwszego wejrzenia. Jest on taki prążkowany jak męskie podkoszulki, kojarzy mi się z mafią, gangsterami, takie charakterne, a wszystko przełamane koroneczką. Kocham takie ciuszki
spodnie - CUBUS 49,90
body - CUBUS 19,90
Ten koronkowy bodziak tak mnie urzekł, że kupiłam jeszcze jeden w kolorze białym. Do tego wyprzedażowe gatki karmeLOVE
body - CUBUS 19,90
spodnie - H&M 20PLNów
Wyprzedażowo dorwałam też dwie tuniczki, leciutkie i przewiewne, idealne na upały (sprawdziłyśmy)
tuniczki - CUBUS 14,99szt.
Nabyłam crocsy dla Kiki. Nie wiem czy będą dobre na lato, ale są takie urocze, że nie mogłam się powstrzymać. Dla ukazania ich mikroskopijności postawiłam je obok crocsów Lenkowych. Wyprzedażowo drapnęłam też tuniczkę z długim rękawem, jest bardzo prosta, a przez to urocza. Nie znoszę przeładowanych ubranek motylek, kwiatuszek, cekinki  i wszystko obsypane brokatem, brrrrrr aż mnie ciary przeszły. Obowiązkowo też leginy z koroneczką, coś sprawdzonego i niezbędnego w szafach moich babiszonków
tuniczka - CUBUS 14,99
leginy - CUBUS 19,90
różowe crocsy - NO NAME 9PLNów
niebieskie crocsy - NO NAME 5,99
I ostatnie łupy Kikowe. Płócienne bojóweczki oczywiście wyprzedażowe :D  do tego lanserskie ;P białe adidaski, kupione przymusowo, bo było nam potrzebne na gwałt białe obuwie na chrzciny
bojóweczki - CUBUS 14,99
butki - F&F 19PLNów
body - po Lenkowe

Ja mam troszkę inne spojrzenie na dziecięce ciuszki niż większość osób. Bardzo lubię dostosowywać to co jest w sklepie do naszych potrzeb. Nie mam tu na myśli przerabiania szyciowego, bo to dla mnie za wysokie progi. Chodzi mi  o "awangardowe" zastosowanie tego co jest. Piszę o tym w związku z pewnym zakupem ciuchowym dla Lenuśki, ale to już inny shopping i inna historia.....

czwartek, 26 kwietnia 2012

BigMamowe zakupy....i dylemat

Dla mnie udane zakupy są wtedy, gdy uda mi się nabyć coś fajnego w dobrej cenie. Te poniedziałkowe można do takich zaliczyć. Mój shopping skupił się na dzieciaczkowych ubrankach. Jakoś dla siebie nie potrafię nic znaleźć, a dla babiszonków mogłabym kupować bez końca. Czy Wy też tak macie?
Pochwalę się zdobyczami a co :) Dziś Lenkowe fatałaszki(Kikowe następnym razem).
Mamy obowiązkowe kalosze, Lena bez nich to jak bez ręki.
kalosze reserved -39,99
Nasze śniegowce pękły na szwie. Postanowiłam je reklamować. Sporo osób mnie straszyło, że reklamacja w Deichmanie jest długa i nie przyjemna. Mimo wszystko postanowiłam spróbować. Żałujcie, że nie widziałyście mojej miny jak pani w sklepie po zajrzeniu do kartonika stwierdziła: dobrze prosze sobie wybrać inne. Tak poprostu, już, odrazu, natychmiast, bez zbędnej biurokracji i czekania. Poprostu szczena mi opadła. Tym sposobem za free mamy dla L. rzymianki. Kieca wypatrzona przez mr. G
sandałki -  Deichman 49,90
sukienka - H&M 19,90
Zakupy Leniaste nie mogły pozostać bez hukienki do tancenia, no więc nabyliśmy dwa dobrze kręcące się egzemplarze (testowane w sklepie)
obie kiecki - TK max każda 30pln
trampki - CCC 39,90
Dorwaliśmy też spodnie, które ładnie leżą na lenkowych patyczakowatych kończynach
spodnie -TAKO 49,90
Tradycyjnie już niezbędny zestaw zawsze przydających się koszulek i leginów.
koszulki, leginy - CUBUS 20PLN/szt
baleriny - F&F 29PLN
I na koniec totalna niespodzianka. We wtorek na przypadkowych zakupach w LIDLU znaleźliśmy jeansy za bagatela 25,99 sztuka. Dostępne były dwa modele dziewczęce i dwa chłopięce. Jako przezorna mama przyszłego przedszkolaka nabyłam odrazu 3 sztuki w różnych rozmiarach :P
 i jak Wam się podobają nasze łupy?

ps. chyba się trochę pogubiłam. Zakładając tego bloga chciałam pokazywać tu nasze dzieła. Moje szydełkowe i różne przeróbki domowych sprzętów, które popełniamy. Tak się porobiło, że z bloga chwalipięckiego zrobił się pamiętnik i już sama nie wiem czy ciągnąć to dalej jak jest czy rozbić na dwa blogi. Jestem ciekawa Waszego zdania. Chciałabym tez wiedzieć o czym lubicie czytać najbardziej :)

piątek, 20 kwietnia 2012

długi pis.......ufffff odetchnęłam

Lenka przeżywa fascynacje długim pisem. Zastanawiacie się co to? Długi pis to po lenkowemu długopis. Ostatnio właśnie nim najchętniej tworzy. Długopisem też zostały namalowane obrazki, które Lena nazwała. Do tej pory gdy coś namalowała, a ja zapytałam co to, mówiła: nie wiem / takie coś*. Tym razem było inaczej. Przed Wami rybka
a tu foczka
Udało nam się też zakupić teczki zadaniowe. Dowiedziałam się o ich istnieniu dzięki Dzikuskowi, dziękujemy za cynk :*
Najpierw mr. G upolował tylko wersję dla 2latków. Lena ma już prawie 3, więc mr. G postawił w stan gotowości znajomych i dzięki dobroci jednego z współpracowników mr.G mamy też wersję dla 3latków.
O drugiej teczusi główna zainteresowana jeszcze nic nie wie. Otrzyma ją po rozpracowaniu zawartości pierwszej. Pierwsze zadania z wersji dla 2latków już z Lenką przemaglowałyśmy. Tylko nie myślcie, że to ja ją męcze i każe rozwiązywać zadania. To ona, ta mała potwora mnie molestuje dziesiąty raz tą samą kartką i opowiadaniem mi o niej. Na szczęście za każdym razem w opowieści znajdują się nowe informacje :)
Pewnie się zastanawiacie jak przebiegła Lenuśkowa wizyta w INNYM przedszkolu. Otóż Lena jest tam 5 na liście oczekujących. Jeśli na liście znajdzie sie 10 osób utworzą nowy oddział. obecnie w tym przedszkolu jest tylko jeden 25osobowy oddział. Lenka swoją wizytą trafiła na wyjście dzieci na podwórko, odrazu porwały ją jakieś trzy starsze dziewczynki. Kręciły się z nia na karuzeli, a jedna przynosiła Lenie kwaituszki. Lenka na początku kręciła się bez słowa. Potem jednak się rozkręciła i nawet wdała się w dyskusję z jakimś chłopcem. O czym rozmawiali nie wiemy to ich słodka tajemnica :) Doszło do tego, że Lena nie chciała wracać do domu. Teraz zapytana czy idzie do NASZEGO przedszkola czy do INNEGO odpowiada 
Ja ide do gulazu**, no pewnie. Bede sie tam bawić cały dzień.
Nawet nie wiecie jak mi ulżyło :D

Dziś piątek, zaczyna się weekend. U nas pogoda powalająco piękna. Jest ciepło, świeci słonko, śpiewają ptaszki, po prostu superowo.
Życzę Wam i sobie takiej pogody na  dłużej, no a przynajmniej na najbliższy weekend.
My na jutro planujemy wypad na farmę,
a Wy, co planujecie?




* niepotrzebne skreślić
** gulazu- tak nazywa Lena INNE przedszkole, od nazwy miejscowości, w którym się znajduje