poniedziałek, 13 maja 2013

turbosprężarka

Jakiś czas temu pojawiła się w moim życiu taka osoba,  która bardzo mnie inspiruje do działań wszelakich. Jest kopalnią pomysłów i to nie tylko na dziecięce stylizacje. Na pewno znacie, ją... Agatę. Zawaliłam już przez nią nie jedną nockę, realizując jej nieszablonowe pomysły. Jednak ta ostatnia była chyba najsympatyczniejsza, bo zawaliłyśmy ją wspólnie :P 
Agata jest wulkanem pozytywnej energii, jest taką turbosprężarką napędzającą do działania wszystkich wkoło, uwielbiam ją.
Kochana dziękuje Ci za wszystko, ciesze się że jesteś i że trafiłyśmy na siebie w tym blogowym świecie :************

To właśnie szaleństwa modowe Agaty, a dokładniej przerabiane przez nią ubranka, pchnęły mnie jakiś czas temu do "wariacji" w tym temacie.
Podumałam, podziałałam i powstał Kinuśkowy bodziak
Do realizacji Agaty bardzo mi daleko, ale z efektu jestem zadowolona. Kinuśka wiecznie mizia swojego misia po sterczących uszkach.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza