środa, 11 września 2013

LOVE klowe

Pierwsza przedszkolna wycieczka zaliczona. Lena w 7 niebie. Była na wysokiej wieży i sama robiła papier, który przytachała do domu :))
Cały dzisiejszy dzień była jakaś taka mega nakręcona, aż jej się język rozwiązał
Dziś Michał nie chciał iść ze mną za lękę myć zęby. Nie wiem czemu, ale wiesz jak już będę mamą to wezmę z nim ślub. Jak będę taka duża jak Ty. On to jest taki gzeczny i będzie fajny jak urośnie. inne chłopaki to rzucają ziemniakami.
Lena wpadła i to po uszy. Tylko Michał i Michał. Oni nawet jeszcze ze sobą nie rozmawiali, ale cóż z tego. Te Lenuskowe maślane oczęta jak o nim mówi i wypieki na policzkach, no szał
Mamo wies ja tak lubię Michała, że już nie umiem się od niego powstrzymać.
Nawet nie umiem zasnąć bo tak go lubię.
Nie pytajcie skąd ona bierze te teksty, bo ja nie mam pojęcia.
W ogóle jakoś tak strasznie się zmieniła przez to nowe przedszkole. Wczoraj jak się zabrała do roboty to 4 rysunki wyprodukowała przy jednym posiedzeniu, co nie zdarzyło jej się nigdy wcześniej. Tak więc dumna jestem z niej ogromnie :))
 To nasz dom bo ma płaski dach, tylko okien jak na blok jakoś tak mało :P
 Tu Lenka na plaży w czepku z rękawkami. Bardzo istotne są ptaki, zostały wyliczone tak że mamy tam dzieci (3) mamę, tatę, babcie, omę, dziadzia... no wszystkich najpotrzebniejszych.
Jeszcze wieczorny dylemat
Mamo a co ja zlobie jak mi go* jakaś inna dziewczyna weźmie?
Ja muszę wyczaić, który to ten Michał, trzeba poznać potencjalnego zięcia :))







* Michała oczywiście

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza